No wiec... bylo wesele, duzo zarcia, alkohol.. no i tluuuuszcz.. wrrr. Czas w koncu schudnac. Pogoda troche zbrzydla i znow zimno.. Gdzie ta wiosna, ktorej jestesmy tak upragnieni? No coz.. Natomiast trzeba sie wziasc za cwiczenia. Chyba nie ma zadnych ,.szybkich'` diet. Ale dowiedzialam sie, ze miesnie sa ciezsze od tluszczu. Dlatego juz mniej sie przejmuje swoja waga. Wazne jest to jak sie wyglada a nie ile wazy i ile ma sie wzrostu. A przede wszystkim podobac sie sobie. U mnie przydaloby sie cos pocwiczyc i na pewno nie sprawdzac swojej wagi. Przeciez ona nie ma znaczenia. Uwazam, ze powinnam troche popracowac nad brzuszkiem i nogami. Ale to nie teraz.. Jak mama pojedzie. Chce z nia spedzic jeszcze te ostatnie chwile. Jezdzi za granice na pare miesiecy. Na szczescie tym razem tylko na 3 miesiace. Bede tesknic.. jedyny plus to wieksze kiesznkowe. Lecz czy pieniadze to wszystko? Czy one daja szczescie? Raczej nie.. Ale sa na pewno wazne. No wiec wracajac do tematu.. Mama pojedzie i sie biore ostro za cwiczenia na brzuch. A jak bedzie cieplej to jazda na rowerze. I git. Dobra nie bede sie juz tak rozpisywac bo nikomu sie czytac nie bedzie chcialo xD i tak tu nudne rzeczy wypisuje ;x. Papa :*
Balik :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz